News


10 jubileuszowy zlot w Unieściu 10-13 luty
Napisany przez Saarniak - 09.01.2012 - 18:14

Oto i kolejna relacja ze zlotu, tym razem mocno spóźniona z przyczyn znanych tylko autorowi, ale jest w końcu, także czytać i nie marudzić amused. Jako, że był to 10- jubileuszowy zlot, Wielki Wódz Apaczów i E-Fajtersów, Maniek, zwany szerzej jako but Manitu, postanowił wyruszyć ze swojej bezpiecznej działki w pełną przygód podróż pociągiem na drugi kraniec Polski, aby zaszczyć swoją jakże nieskromną i zacną osobą jego uniżone sługi. Podróż dodam, w której towarzyszyła mu pierworodna latorośl, przebiegła nad wyraz nudnie i tak dnia pierwszego z wieczora przybili do miasta, Koszalinem zwanego, aby rozpocząć igrzyska picia, palenia i nic nie robienia. 300 km dalej pociągiem nadciągali już Farben, Poland Fokus i Rasta, którzy relaksując się w przedziale, ujrzeli na korytarzu samotnego jegomościa, smutnie spoglądającego przez zaparowane szyby w siną dal, postanowili więc i jemu uprzyjemnić podróż. Na tajny znak Fokusa, dający przyzwolenie dołączenia do grupy, chłopakowi oczy zaświeciły niczym Raście na widok 50cm rodzinnej Margherity z podwójnym serem. Rankiem dnia drugiego dotarły również Janosiki i wszyscy przenieśliśmy się do pobliskiego Unieścia, aby zacząć zabawę na całego. Już w południe, niektórzy upojeni (upaleni?) nadmorskim powietrzem musieli spocząć na chwil parę, aby odzyskać siły przed wieczorem. Odwiedziła nas również Paulina, która znalazła chwilę czasu, aby przyjechać i przywitać się ze starymi znajomymi. W międzyczasie wyszliśmy nad morze rozkminiać nad losem świata wśród wzburzonych fal Bałtyku, a następnie udaliśmy się do pobliskiego baru na małe co nieco. Wieczorem przyjechały Marta z Moniką, toteż nasza i tak już liczna grupa, powiększyła się o 2 dziewoje. Kolacje postanowił przygotować Zacny Lord Suchar Jarząbek, ochrzczony później Zacnym Bogiem Tostów i Lordem Sucharów Jarząbkiem. W nocy o północy, w drzwiach stanęła jeszcze jedna postać, wielka niespodziewanka prosto ze Świnoujścia, jedyny E-Fajters, który poskromił wszystkie 7 mórz świata – Roomek. Strudzony wędrowiec dotarł na naszą małą libację, znacznie poprawiając wszystkim i tak świetne nastroje. Dnia trzeciego Wielki Wódz postanowił przygotować poranną strawę dla swych wiernych wyznawców, nie przewidział tylko apetytu Zacnego Lorda, który nie przejmując się wymownymi spojrzeniami głodnych dziewczyn, samemu pochłonął 5 porcji (nie karmią go w domu czy co?!) i jadł by nadal, gdyby go nie odciągnąć od michy. W południe udaliśmy się znów nad morze, aby porobić pamiątkowe zdjęcia, nakarmić parę kaczek (chwilę później całe stado, PIS chyba też miało zlot wink ), przeganiać mewy oraz kupić Raście Marsa, który po trudach poprzedniej nocy musiał zjeść swojego batonika aby powrócić do świata pizzy. Niestety wieczorem byliśmy zmuszeni pożegnać Janków, którzy musieli już wracać. Nie obyło się bez drobnych przygód, aczkolwiek udało im się w końcu bezpiecznie dotrzeć do domu. Bardziej wieczorową porą Zacnemu Lordowi włączył się tryb Suchara, toteż wesołości było tyle, że aż się ulewało. Czwartego dnia, z rana zaczęliśmy wielkie porządki, a następnie nasz Wódz wsadził ostatnich wytrwałych do pociągu i kwitując zakończenie zlotu, stwierdził, że to nie to samo co u niego na działce, skazując tym samym organizatorów na wieczną niełaskę wink.Potem wsiadł do podstawionego stalowego rumaka i pomknął z zapasem złocistego trunku w stronę zachodzącego słońca. Tak też zakończył się 10 zlot, a w oddali już migocze następny gdzieś pośród górskich szczytów…

Skład:

Organizatorzy: Kriis i Saarniak
Naczelny dowódca: Wódz Manitu
Wyznawcy: Iza, Patrycja, Karolina, Monika, Marta, Paulina, Janosik, Farben, Roomek, Shitos, Fokus, Rasta, bóg Tostów i Zacny Lord Suchar Jarząbek

Galeria:

http://efighters.eu/zloty/UNIESCIE/

Filmy:

Upiększanie Rasty
Maniek nad morzem
NO PIZGAJ GO!!
Rasta tańcuje
Rasta wciąż tańcuje
Malowanie Jarząbka
MMA
Rasta Ewka śpiewak

Zacne teksty:

„FARBEN ! ten chuj chce się wysrać w naszym pokoju !" Rasta do Farbena o Jarząbku

„-Ja pierdole, no nie mów, że to te słynne pierniki z Poznania !
-Z Torunia, tato.." Karolina do Mańka

„Ej weźcie włączcie muzykę, bo chcę sie wysrać, a wy mi tu podsłuchujecie.." Rasta do Karoliny i Farbena

„I jak jadłeś to wiesz co mówiłeś ? Kuuurwa mikołaj w lutym, jestem w niebie !" Roomek do Rasty

„Nie wiem, jak to zrobisz, ale coś z tym zrobisz !" Rasta do Karoliny

"Jesteśmy parą prawie" Jarząbek do Rasty

„Co wam powiem, co wam powiem, ale wam powiem. Kto ze mną jeszcze pije?" Rasta

„Pijesz i chuj !" Rasta

„Ja kurwa tak otwieram oczy powoli i tak wszystko widzę.. " Rasta

„ Moi rodzice urodzili mojego brata gdy miałem 15 mln lat” Jarząbek

„Kinger Burger” Jarząbek

„Jakie ja mam powalone nogi” Rasta

„Co ma Niemiec do Żyda? Mydło” Shitos

„Widziałem murzyńskiego Francuza” Shitos

„Ty weź bo Ci nerkę złamię” Shitos do Farbena

„Ty rozpierdalasz mój system, masz kod do mojego mózgu?” Rasta do Jarząbka

„Tato kiedyś wrócił pijany z baru i zaczął mnie stukać parówką” Karolina

„Maniek, weź zmutuj dziecko” Saarniak

„No pizgaj go!!” Poland Fokus do Jarząbka

„Aaaahahah, się najebałem” Jarząbek

„No powiem Ci, że mnie wymęczyłeś trochę” Poland Farben do Mańka

„Aaa kurwa, skurcz mnie łapie” Rasta

"Ja to jestem zwolniony ze wszystkich podatków.
Czaje, czyli to na Ciebie oddajemy ten 1%" Poland Fokus do Jarząbka

"Pamiętaj Kamil, sok popijasz wódką" Karolina
Kac Vegas w Niedzicy
Napisany przez Saarniak - 04.10.2011 - 15:51


Jak już zapowiedziałem pod koniec relacji z Mazur, tym razem ruszyliśmy w góry do Fetusa, by niczym prawdziwi harnasie pić, gwałcić i rabować (niepotrzebne skreślić). Przyjazdy w czwartek (u niektórych z czwartku na piątek) obfitowały w atrakcje, a to ktoś urwał klamkę w drzwiach pociągu i ludzie nie mogli wysiąść, albo najebał się z kibolami Śląska a później nieudolnie podrywał dziewczyny w PKSie (świeży oddech musi być wink ). Niektórzy zaczęli zabawę już w czwartek, w piątek mieli przez to niezłą pumkę tak do 10 razy.
Po południu pojechaliśmy na bacówkę, rozlokowaliśmy się i zaczęliśmy integrację z długo wyczekiwanym Cobrą, któremu w końcu udało się dołączyć elity klanu jeżdżącej na zloty (zabrał nawet ze sobą swoją ładniejszą połowę amused). Wieczorem dotarły Janosiki i w komplecie mogliśmy po raz kolejny wspólnie się bawić. Sobota upłynęła nam na zwiedzaniu pobliskiego zamku, wycieczki po jeziorze (czy raczej zbiorniku retencyjnym) i dalszej zabawie w bacówce. W niedzielę wybraliśmy się na pobliski szczyt porobić parę fotek, a następnie na Słowację podziwiać zimowe już krajobrazy. Szybki powrót do Nowego Targu na obiad (polecamy karczmę u Jaśka, świetne jedzenie za jeszcze lepszą cenę) i zaczęliśmy pomału zbierać się do powrotów (Janek zdążył jeszcze na wieczorne pcw, skubaniec).
Kolejny zlot za nami, kolejny jakże udany, za co dzięki wielkie dla Fetusiaka i Magdy za organizację. Naładowani pozytywną energią czekamy już na pirata Romka, który jak już wróci z Karaibów to zorganizuje coś u siebie (a będzie się musiał postarać, bo będzie to nasz jubileuszowy- 10 zlot, także Romuś spinaj dupkę i czekamy)... no, może najpierw go o tym poinformujemy amused

Ekipa:
Fetus, Madzia, Norbert, Arczi, Farben, Rasta, Janek, Izunia, Pati, Cobra, Natalka, Kamilek (Zacny Lord Suchar Jarząbek), Saarniak.

Galeria:
www.efighters.eu/zloty/niedzica/

Filmy:
http://www.wgrane.pl/9...cab734fb356acfc39de2d34d3
Z ostatniej chwili!
Napisany przez Saarniak - 01.10.2011 - 01:37
[37] komentarzy, ostatni przez qwert - 03.05.2012 - 04:32
Tą późną nocną porą dotarły do mnie radosne wieści- Andrzejowi urodziła się druga córcia smiling Serdeczne gratulacje dla szczęśliwych rodziców i Mai, która doczekała się siostrzyczki. To już trzecie narodziny w klanie w tym roku, niechaj przyszły będzie pod tym względem równie obfity. Kto następny w kolejce ? Może pan CL da przykład i się coś postara?

Oto i mała Zuzia.



Już po trzeci raz lumpy z EF zawitały do Węgorzewa, aby wśród Wielkich Jezior Mazurskich spędzić tydzień na wspólnych rozmowach, strzelaniu, bieganiu po bunkrach, polowaniu na lokalną faunę, łowieniu ryb i rzecz jasna ulubionej czynności, jaką jest biwakowanie wśród sporego stadka żubrów. Załoga zaczęła się kompletować 1 lipca, kiedy to dotarli Poland Saarniak z Rafałem (zwanym dalej Humanem) oraz Stasiek. Pierwszy dzień upłynął spokojnie, zmęczeni podróżą przywitaliśmy się z Zimnym Leszkiem, a następnie udaliśmy na spoczynek. Dnia następnego dotarli Dree z rodziną i Farben, który to mając problemy z odnalezieniem się w podróży koleją postanowił bezpiecznie jechać u Dresika w bagażniku, co by go jakiś pociąg nie wywiózł na Ural wink Zlot zaczęliśmy na całego, wspaniała mazurska pogoda rozpieszczała nas do tego stopnia, że nie trzeba było iść do kanału żeglugi, żeby popływać, wystarczyło wyjść z namiotu… Z tego też powodu nie udała nam się po raz kolejny wycieczka do Wilczego Szańca, może uda nam się za rok. Udało się za to spenetrować kilka pobliskich bunkrów i starą poniemiecką śluzę jak i przymierzyć się do mp40, mp44, ppsh-y, mausera
i paru innych przyjemnych rozpylaczy. Do tego postrzelaliśmy sporo z wiatrówki i M4,
w okolicy zostały setki łusek i śladów w płocie wink Jak zwykle za stronę żywieniową odpowiadała Justyna, która wraz z dziewczynami przyrządzały nam dania, których nie powstydziłby się nawet mistrz Gordon Ramsey, wielkie dzięki dziewczyny, co my byśmy bez Was zrobili. Wieczory spędzaliśmy w przyportowej tawernie, racząc się zacnym piwem, jakie to podają w tego typu przybytkach jak i rozkręcając nieco zbyt sztywny parkiet. W połowie rejsu straciliśmy jednego majtka, albowiem Humanista spostrzegłszy na horyzoncie pewną nadobną nimfę tudzież inną rączą syrenkę rzucił się nad ranem w bezkresną otchłań i tyleśmy go widzieli. W okolicach piątku powrócił za to Stasiek, który kilka dni wcześniej zagubił się
w portowej czerwonej latarni, tudzież cichaczem robił objazd po mieście w specjalistycznym pojeździe bezpyłowym, za którym to mu niezmiernie smutno wraz do spółki z misiem w kominiarce. Na 3 ostatnie dni pogoda w końcu odpuściła, toteż mogliśmy spokojnie się rozplażować i zarzucić wędki w celu złowienia kolacji. Niestety kolacja została uwolniona przez Karolinę, ale na pocieszenie były jeszcze 2 stadka żubrów. Ostatni dzień to już ostre bajabongo na „dansingu” do rana, kilka godzin przed lustrem w łazience i make-up robiony przez znanego stylistę Szymka nie poszły na marne i dziewczyny były wielce uradowane. W końcu nastał dzień zakończenia rejsu, nasza Łajba nieubłagalnie zbliżała się do pobliskiej kei. Żal było się żegnać, żal odjeżdżać, jednak obiecaliśmy, że za rok jak i w następne lata znów wypłyniemy w wspólny rejs a o mazurskich zlotach EF przeczytacie jeszcze nie raz. A w międzyczasie… może góry ? Chętni łapka w górę, Fetusiak już szykuje hawirkę amused

Skład:
Kapitan- Tomek „Manitu” Wawrzynkowski
Załoga- Marta, Justyna, Ola, Karolina, Majka, Andrzej, Stasiek, Kuba, Szymek, Rafał, Paweł, Laser.


Galeria:

http://efighters.eu/zloty/wegorzewo2011/

Filmy:

Butelka
Kokpit
Stasiek
Lan
M4
Szanty cz.1
Szanty cz.2
Dree wyrywa młódkę
Relacja z Lan Wrocław 2011
Napisany przez KrIIs - 24.05.2011 - 09:57


Przedstawiamy kolejną relację z Lana, na którym EF wspięło się na wyżyny własnych możliwości i wygrało ze wszystkimi innymi klanami jak i 2 Hiszpanami (bynajmniej nie w grze) . Zaczęliśmy w piątek przed przyjazdem reszty lumpów od zwiedzenia Wrocławia, trzeba przyznać, że miasto jest bardzo ładne, toteż obchód trochę zajął. Po 17 zjechali się Farben, Doluś i Rasta (zwany dalej Pandą) . Po ogarnięciu tego i owego, przywitaniu się z paroma innymi klanami, które mieszkały w naszych hotelu i rozplażowaniu się w pokoju zaczęli „obmyślać strategię” na grę. Wieczorkiem po przyjeździe Janka z rodziną i Fetusiaka obmyślania zaczęły się na całego. Chęć pomocy wyraziło m.in. Hard-Pc i FLS, wypróbowaliśmy wiele różnych strategii. Bardzo pomocne były przy tym też miłe panie z recepcji, które po 6 fejkach za 7 podłożyły planta z obstawą 2 rosłych kolegów. Całe szczęście udało nam się zrobić rozplant.
. Jako, że nasza grupa miała swoje mecze dopiero w niedzielę, w sobotę poszliśmy na chwilę do galerii, w której rozgrywany był LAN, a następnie postanowiliśmy odwiedzić Hymka w Legnicy. Po udaniu się na miejsce, z małymi problemami udało nam się w końcu poznać naszego cennego kolegę. Udaliśmy się na piękny rynek w Legnicy, na którym po paru drobnych sugestiach szczęśliwie udało nam się przekonać Hymcia do powrotu z nami do Wrocławia, tak więc wieczór zapowiadał się bardzo udanie. Dnia następnego z rana, po burzliwych nocnych rozmowach na temat gry, wstaliśmy nieco wczorajsi. Po szybkim ogarnięciu i wymeldowaniu się z hotelu (tym razem udało się bez fejków) udaliśmy się do galerii na grę. Wyglądało to jak zawsze, więc wspomnę tylko, że ze strategią trafiliśmy idealnie, tylko nie nadawała się zbytnio do gry w COD2, raczej do PiIPOLUPO (Picie i Integracja Ponad Ludzkie Pojęcie). Po Lanie odprowadziliśmy Hymka na busa a następnie udaliśmy się w stronę Jelcza na grilla u całego klanu Dolatów. Po grillu wyzłomowaliśmy się u Farbena w pokoju. Romek tradycyjnie zajął miejsce przy kompie i tak po ok. 8h zwolnił (wkurwiająć niemiłosiernie śpiących waleniem w klawiaturę). W poniedziałek na chwilę wyskoczyliśmy na działeczkę postrzelać z M4 Farbena i udaliśmy się w stronę dworca w Oławie (z małymi przygodami po drodze). Kolejny zlot dobiegł końca, następny już w lipcu na Mazurach u Wodza Maniuta, my tam będziemy a Wy?

Skład:
Kriis, Saarniak, Fetus, Hymek, Farben, Janek, Iza, Patrycja, Roo, Doluś, Rasta (Panda).

>>>Zdjęcia<<<
Filmiki:
Kung Fu Panda
Kriis m4
Romek m4
Galeria



Wybrane cytaty:
8-letni chłopaczek w galerii: Tacy gracze to mnie irytują.
Rasta: Chlopaki, ale wy jesteście zajebiści, jak ja was wszystkich lubię!
Fetus: KURWA, PIERDOLĘ TĄ GRĘ!!
Roo: Fetus, ruchamy Hiszpana? Fetus: Dawaj go kurwa!!
Fetus: Hee, taki dżołk .
Rasta: Pierdolę, idę się wyrzygać.
Patrycja: Rasta to mi przypomina Po z Kung Fu Panda.
Kuli (GI) : Panowie, chyba przesadziliście, 4 kraty browca. Saarniak: Dlaczego, przecież to tylko na dziś jest.
Farben: Rasta, coś szybko się wykąpałeś, 30 s nieźle. Rasta: A nie nie, ja tylko pachy.
Hymek: Co ty chlopcze, wchodzisz do czyjegoś pokoju, ani cześć, ani dzień dobry i jeszcze pytasz
mnie, kto ja jestem?!
Saarniak: A to kurwa dziwka jebana, znów mnie zabiła !!
Saarniak: Poland Farben pamiętaj, TRZYMAJ DYSTANS!!
Farben: Chlopie, Rasta to jest agent.
Hymek: Rasta ale ty weź zamknij oczy i się wczuj.
Ochroniarz z galerii do Fetusa: Proszę pana, nie śpimy.
Recepcjonistka: Panowie, jest po 22, jest cisza nocna, jeszcze raz przyjdę i będę zmuszona wezwać ochronę (x6).
Recepcjonistka: Ale pan to ma przechlapane za tą jedynkę, mógłby pan chociaż przeprosić.
Fetus: Pszeepraszham.
Marcin Dolata: To ten twój pociąg to jak jedzie, że tak dlugo? Roo: No przez Pragę z przesiadką w Oslo.
Fetus: Kurwa, skaczę 4 razy po Raście a ten nadal śpi.
Roo: Rasta kurwa, umyj stopy!!
Rasta: Farben, ja wiem, gdzie ty mieszkasz, więc uważaj!
Turniej Gameburg
Napisany przez KrIIs - 19.04.2011 - 19:29

Niestety brak polskich turniejów jest zauważalny na naszej scenie od dłuższego czasu. Gameburg.net wraz z nowo powstałą organizacją VAM-Gaming zdecydował się położyć temu kres, serią turniejów CoD2 organizowanych dla polskich klanów. Celem turnieju jest ożywienie polskiej sceny CoD2, przygotowanie teamów do zbliżającego się LANa we Wrocławiu, a przede wszystkim dobra zabawa!

Oczywiście w ramach przygotowania do Lana nasz klan Elite Fighters też się zgłosił. Oto kilka szczegółów dotyczących turnieju:

Na rozegranie meczu w każdej kolejce jest tydzień
Mecze, których terminu nie uda się wam ustalić do piątku każdego tygodnia, zostają automatycznie narzucone na niedzielę na godzinę 19:00 w wypadku meczy nieparzystych i 20:00 w wypadku parzystych.
Wynik meczu (wraz z screenshotem potwierdzającym go) publikujecie na forum turnieju.

Klany występujące w Naszej grupie:
1. Gameburg
2. Valhalla
3. TEAM ViMEO
4. Elite Fighters

Mapa pierwszej kolejki to toujane, inne mapy które mogą się pojawić to : matmata, vallente, carentan, burgundy, dawnville, railyard


Witam niestety Wrocławski Lan Gamers Invasion odbędzie się z lekkim poślizgiem, szczegóły zmian opisuje organizator tsheep:

. "Z przykrością oświadczam ze że względu na problemy organizacyjne wynikające z braku dostępności lokalu użytkowego jestem zmuszony przesunąć całą imprezę o 3 tygodnie do przodu. Jednocześnie z tego faktu wynika, iż maturzyści mogą spokojnie uczyć się do swoich egzaminów i je zdać! Data Gamers-Invasion LAN Wroclaw in Call of Duty 2 to: 21-22 maja 2011. Jeszcze raz przepraszam za niedogodności. Poza tym chciałem Was oficjalnie zapoznać z adresem imprezy, a oto on: Wrocław, TESCO ul. Długa 37/47."


. Na chwilę obecną wpłaciły takie drużyny jak: Hard-PC, p2g, msC, FF X-Fi, Elite-Fighters, a także Enro GRIFFINS przypominam iż aby odbył się Lan potrzeba 18 drużyn, a więc jeśli jeszcze się zastanawiacie to zapisy jak i wpłaty mogą być uiszczane do 12 maja.



My tam będziemy a TY?
Najciekawsze funkcje komunikatora Xfire
Napisany przez KrIIs - 11.04.2011 - 11:52
[41] komentarzy, ostatni przez bestlife - 10.05.2012 - 05:34

Mówiąc ogólnikowo jest to komunikator dla graczy, który posiada wiele ciekawych możliwości, m.in.: odtwarzacz muzyki, nagrywanie filmików, robienie zdjęć, przeglądarka w grze, czy też transmisja na żywo. Komunikator można pobrać na stronie www.xfire.com. Niniejszym artykuł przedstawia najciekawsze funkcje programu Xfire. Na stronie www.callofduty.pl znajdziemy opisji programu podzielony na działy:
Opis interfejsu Xfire w grze (Xfire In-Game)

->Robienie zdjęć i filmików
->Transmisja na żywo
->Sygnatura
->Pobieranie nowych skinów
->Włączamy muzykę w grze
->Tworzymy własny klan/skład/kult

Całość artykułu możemy zobaczyć pod tym linkiem:http://www.callofduty....sk=view&id=1301&Itemid=13
Artykuł skopiowany ze strony www.callofduty.pl

Główny sponsor
oxom.pl


Jeśli chcesz zostać naszym sponsorem

Brak aktywnych ankiet

Pokaż ankiety

www.GGC-Stream.com

Wymiana banerami: xf:kriis87 gg:2665689

statystyka statystyka

61 Wizyt (Dziś)
301 Wizyt (Wczoraj)
4727 Wizyt (Miesiąc)
125371 Łącznie wizyt
213 Zarejestrowanych użytkowników:
0 użytkowników online
4 goście online
Pokaż statystyki

Query failed!